Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarny miszmasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarny miszmasz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 września 2014

ZAPIEKANKI Z CUKINIĄ, SZYNKĄ, SEREM I JAJKIEM




Z tym tygodniu zakupiłam sobie naczynka ceramiczne w Duka w kolorze biało-miętowym (średnica 11 cm). Marzyły mi się już podobne od dawna. I tym razem się skusiłam :) Jakiś czas temu trafiłam na apetyczny apetyczny przepis na mini zapiekanki na blogu Ja jem. Naczynka poszły więc w ruch i wyszła z tego całkiem smaczna kolacja. Do składników dodałam czerwoną cebulę, bo czegoś mi tu brakowało.


Składniki:

- 3 jajka
- 3 łyżki mąki
- 1 szklanka mleka
- 1 mała cukinia
- 5 plasterków szynki
- 5 plasterków sera żółtego
- pół łyżki bazylii
- 1 średnia czerwona cebula
- sól, pieprz
- oliwa 


Jajka rozbełtujemy, dodajemy mleko i mąkę. Następnie wrzucamy pokrojoną szynkę, ser, podsmażoną pokrojoną cebulę i bazylię. Dodajemy też podsmażone wcześniej na oliwie do miękkości kawałki cukinii, z dodatkiem soli i pieprzu do smaku. Mieszamy wszystkie składniki i odrobinę solimy. Następnie do wysmarowanych masłem i opruszonych bułką tartą naczynek wlewamy gotową masę i zapiekamy w piekarniku przez 20-25 minut w temp. 200 stopni C. Masa starcza na wypełnienie pięciu poniższych naczynek ceramicznych.


PS. M. smakowało, mam nadzieję, że Wam również będzie :)


Pozdrawiam, Ania 









piątek, 28 marca 2014

Kulinarny miszmasz: Faszerowane bakłażany

Parę lat temu dostałam w prezencie na parapetówkę od kuzyna i jego żony książkę kulinarną "Tajemnicę kulinarne od A do Z" autorstwa M. Możdżonek. Przepis na zapiekane bakłażany pochodzi własnie z niej. Przeszedł wczoraj wieczorem test smakowy w grupie czterech osób, więc śmiało mogę go wrzucić dla Was na bloga.



Ale na początek kilka ciekawych informacji!


Bakłażany zawierają dużo potasu, fosforu, wapnia i niewiele sodu, dzięki czemu bardzo dobrze regulują gospodarkę wodną organizmu. Ponadto bakłażany obniżają poziom cholesterolu, ponieważ zawierają beta karoten i witaminy C i E. Warzywo to jest mało kaloryczne, więc polecam je osobom na diecie. Obficie posolone bakłażany (pozostają w odstawieniu z 15 minut) nie będą aż tak mocno wchłaniać oliwy podczas smażenia i utracą intensywną goryczkę (goryczki pozbędziemy się również skrapiając bakłażana sokiem z cytryny). Nie warto spożywać bakłażanów, gdy mamy problemy ze stawami (powoduje nasilenie dolegliwości). Wybierajmy tylko dojrzałe bakłażany, bo te niedojrzałe zawierają niezdrową solaninę.  Nie warto spożywać ich w okresie ciąży i karmienia lub w okresie wczesnodziecięcym. 



SKŁADNIKI dla 4 osób

- 2 bakłażany

- 2 cebule (ja dałam jedną białą, jedną czerwoną, bo takie miałam w domu)

- połowa dużej czerwonej papryki

- 3 średnie pomidory 

- 4-5 ząbków czosnku

- 1 łyżeczka suszonej bazylii

- 2 jajka

- 10 dag sera żółtego (u mnie gouda)

- sól, pieprz, cukier

- cytryna






Bakłażany przekrawamy wzdłuż na dwie części, obficie solimy i zostawiamy na 15 minut. W międzyczasie kroimy w kostkę pomidory (sparzone i obrane ze skórki), paprykę i cebulę. Z bakłażanów wydrążamy miąższ i kroimy go drobno. Wszystkie warzywa przekładamy do miski, dodajemy łyżeczkę bazylii i mieszamy. Na patelni z łyżką rozgrzanej oliwy podsmażamy przez chwilkę sprasowany czosnek, dodajemy kolejną łyżkę oliwy, rozgrzewamy ja i dodajemy nasze warzywa. Smażymy na patelni 5 minut, doprawiamy solą, pierzem i odrobiną cukru do smaku, następnie czekamy aż warzywa lekko ostygną, po czym dodajemy do nich dwa rozbełtane jajka, dwie łyżki płatków migdałowych i starty ser żółty. Całość mieszamy, przekładamy do wydrążonych wcześniej bakłażanów i zapiekamy w 200 stopnia C przez 35 minut. 






czwartek, 6 lutego 2014

Kulinarny miszmasz: co na śniadanie?



Owsianka bananowa od Ewy Chodakowskiej 




SKŁADNIKI
4 łyżki płatków owsianych
duży banan
350 ml mleka 1,5%
1 łyżka migdałów
1 łyżka żurawiny





Jajecznica z suszonymi pomidorami, kiełkami rzodkiewki, cebulką i szczypiorkiem 

oraz świeżo wyciskany sok z grejpfruta i pomarańczy


Miłego dnia Wam życzę!
Ania

czwartek, 30 stycznia 2014

Kulinarny miszmasz: sałatka na lekki obiad





SKŁADNIKI:


- mieszanka sałat

- pomidorki cherry

- rzodkiewki

- kiełki rzodkiewki

- ser typu mozzarella

- oliwki zielone

- słonecznik

- dressing



Dzisiaj jak ja to nazywam lekki obiad, czyli bezmięsnie (M. byłby tym faktem nieco niepocieszony :) i warzywnie. Składniki mieszamy w dowolnych ilościach i ulubionych proporcjach. Skrapiamy nieco oliwą z oliwek wymieszaną z ziołowymi przyprawami i solą. Normalnie dodałabym więcej oliwek, które uwielbiam i słonecznika :) 





niedziela, 26 stycznia 2014

Kulinarny miszmasz: śniadanie 'do syta'






Moje dzisiejsze śniadanie to propozycja z 6 dnia wyzwania z Ewą Chodakowską. Bardzo bardzo sycące. Banan ugnieciony tym razem, cynamonu użyłam pół łyżeczki, niezmiennie nie ma siemienia lnianego, ale mam to w planie zmienić, brak również śliwki suszonej, ale za to są otręby śliwkowe. Pełne menu Ewy na 6 dzień.




SKŁADNIKI:

150 g jogurtu naturalnego

1 banan

2 łyżki otrębów

2 łyżki płatków owsianych

4 suszone morele

1 łyżka ziaren słonecznika

pół łyżeczki cynamonu

1 kostka gorzkiej czekolady startej na tarce









środa, 22 stycznia 2014

Kulinarny miszmasz: zdrowe, energetyczne śniadanie





Moje dzisiejsze śniadanie to propozycja od Ewy Chodakowskiej (a właściwie jej dietetyczki) na pierwszy dzień WYZWANIA (menu na pierwszy dzień) przez nią organizowanego. Ogólnie chodzi o to by regularnie ćwiczyć i zmienić swoją dietę. Na kanale Ewy na youtube, a także na jej fb możecie znaleźć szczegółowe wytyczne w kwestii posiłków oraz zbiory ćwiczeń. Ja podjęłam wyzwanie od poniedziałku, ćwiczę i wprowadzam do swojej diety nowe produkty lub ich niestosowane przeze mnie dotychczas połączenia. Raczej się inspiruję, wybieram przykładowo niektóre potrawy. Czuję się świetnie i ruch polecam również Wam :) 



SKŁADNIKI

150 g jogurtu naturalnego
1 banan
2 łyżki otrębów
2 łyżki płatków owsianych
2 łyżki żurawiny
1 łyżka ziaren słonecznika
1 łyżeczka cynamonu 


Wszystkie składniki oczywiście dokładnie mieszamy ;)



Ja nie dałam siemienia lnianego, bo szukam mniejszego opakowania niż widziałam dotychczas w supermarkecie. Banana następnym razem na pewno ugniotę lub zmiksuję żeby lepiej połączył się z resztą składników. Cynamonu dodam trochę mniej, może pół lub 3/4 łyżeczki. Żurawinę można pokroić na nieco przynajmniej na pół. 






poniedziałek, 10 czerwca 2013

Kulinarny miszmasz: Europa na widelcu 2013














W ostatni weekend, a właściwie to w dniach 6-9 czerwca na wrocławskim rynku odbyła się kulinarna impreza "Europa na widelcu". Przez wszystkie te dni trwał Jarmark produktów europejskich, na którym wypatrzyłam m.in. cydr nazywany też jabłecznikiem. Jest to orzeźwiający, w klasycznym wydaniu, jabłkowy napój, którego nie można nazwać ani piwem, ani winem. Zainteresowanych odsyłam do artykułu Czym jest cydr? bo sama specjalistką od produkcji alkoholu nie jestem :) Wspomnę również, że w produkcji cydru prym wiedzie Wielka Brytania, jeżeli zaś chodzi o spożycie tego napoju to przoduje Irlandia. Niestety przykładowo na rynku słowackim, rosyjskim, ukraińskim, bułgarskim, rumuńskim, czeskim, białoruskim, a także polskim mamy do niego utrudniony dostęp. 







Na co dzień jestem wielką fanką Somersby, który jest piwem o jabłkowym smaku, a dokładnie to 55% napoju o smaku jabłkowym i 45% piwa. Ogólnie to założenie było takie, by stanowił on odpowiednik cydru wprowadzony na rynek polski. Jest orzeźwiający, ale też dosyć sycący. Po prawej stronie powyższego zdjęcia znajduje się klasyczny cydr produkcji brytyjskiej, który jednak nie przypadł mi szczególnie do gustu. Natomiast środkowy cydr, to napój w stylu oranżady, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Bardzo lekka i owocowa o smakach do wyboru: dzikich jagód, jabłka, gruszki i truskawek. Każdy z opisanych tu napojów zawiera 4,5 % alkoholu.





Natomiast w sobotę odbyła się Biesiada europejska, na której można było spróbować "porcyjek" przykładowych charakterystycznych dań z wielu europejskich krajów, jak również propozycji z kuchni wrocławskiej. Menu każdego kraju zawierało najczęściej 3 potrawy. Zasady były następujące: w kasie kupujemy kupon za 5 zł, który później wymieniamy przy konkretnym stanowisku kulinarnym na wybrane potrawy (1 kupon=1 danie). 


Na początek wybrałam pierś z indyka faszerowanego szpinakiem i orzechami na salsie z buraków i jabłek trzebnickich z menu kuchni wrocławskiej. Smakowało :)







Moi rodzice wybrali danie z menu włoskiego: Caponata Toscana con pasta, czyli pastę warzywną z cukinii, bakłażana i pomidorów serwowaną z drobnym makaronem w ziołach. Podkradłam im trochę i powiem tyle - nic szczególnego.







Spróbowała również tzw. szarlotki koprowej (Turós-kapros lepeny - kuchnia węgierska), czyli kruchego ciasta z twarogiem i koprem. Ciasto to taki nasz sernik, a nie szarlotka oczywiście. Ale przepyszne i nawet lubię koper w takim wydaniu :)







Nie odmówiłam sobie również kawałka muffinki drożdżowej z regionalnym kozim serem ricotta, żurawiną i słonecznikiem. Może ona stanowić ciekawą propozycję na pożywne śniadanie.







Niestety pogoda nie okazała się tego dnia łaskawa dla biesiadujących. Podczas, gdy zajadałam się zupą czosnkową (Sopa de ajo - kuchnia hiszpańska) oraz kanapką z rostbefem, sosem chrzanowym i rukwią wodną (Roastbeef Sandwich - kuchnia brytyjska) padał deszcz, stąd nie mam dla Was zdjęć. Ale znalazłam je tutaj: kanapka z rostbefem i zupa czosnkowa. Zupa czosnkowa (krem) była pyszna i sycąca. Co do kanapki to również była smaczna, lecz powinna być jednak podana w ciepłej bułce.


Kuchnia austriacka serwowała jeden ze smaków mojego dzieciństwa, czyli pampuchy z jagodami (Dampfknödel - kluski na parze podawane z sosem waniliowym i jagodami).






A tymczasem Fredro patrzy na to wszystko z góry.





W tym samym czasie na wrocławskim Rynku zorganizowano również jarmark świętojański.







Gdy już najadłam się do syta, postanowiłam porobić zdjęcia wszystkich stanowisk i dostępnych jeszcze dań, by uchwycić dla Was te potrawy, których sama nie jadłam. Nagle ze sceny prowadzący imprezę zakomunikowali, że od tej chwili (czyli od ok. 16.30 jeżeli dobrze pamiętam) wszystkie dania są serwowane za darmo. Ani się obejrzałam, a już nie miałam czego fotografować :( na pocieszenie zostały mi kruche ciasteczka imbirowe (Ingwerkekse - kuchnia niemiecka) za tzw. free. Swoją drogą okazało się później ze były przepyszne i aromatyczne :) Przepisy i zdjęcia wszystkich potraw serwowanych tego dnia znajdziecie w smakach wrocławia Następne kulinarne degustacje za rok. Serdecznie zapraszam do Wrocławia!






piątek, 12 kwietnia 2013

Kulinarny miszmasz: Sałatka niedawno polubiona



Sałatka początkowo wybrana z menu przez B. w jednym z wrocławskich miejsc obiadowych, następnie dostrzeżona moim bacznym okiem i ze smakiem zjedzona :) Według mnie świetnie nadaje się i jako lekki obiad i jako propozycja na kolację. Ostatnio postanowiłam odtworzyć ją w domu. Wydaje mi się, że przypomniałam sobie wszystkie składniki. Jeżeli nie to proszę Cię B. o poprawkę w komentarzu :) Sos z przepisu można zastąpić również jogurtem naturalnym z małym dodatkiem musztardy i bazylia (taka wersja light).




Składniki:

- sałata lodowa (oryginalnie kapusta pekińska)
- piersi z kurczaka (3 sztuki)
- suszone pomidory (mały słoiczek)
- ser gorgonzola (100 g)
- słonecznik łuskany
- sól, pieprz
- sos musztardowy (zajrzyj tutaj) 
(użyłam śmietany 18 % , musztardy sarepskiej, bazylii suszonej)




Przygotowanie:

Kurczaka pokroić na kawałki (rozmiar według uznania), dodać sól, pieprz i usmażyć na patelni. Ja wykorzystałam patelnię "grillową" z rowkami, dzięki czemu nie musiałam używać żadnego tłuszczu. Sałatę drobimy na listki. Suszone pomidory i ser gorgonzola kroimy na mniejsze kawałki. 

Układamy na talerzach w kolejności: sałata, kurczak, ser, pomidory. Całość polewamy wcześniej przygotowanym (podgrzanym) sosem musztardowym i posypujemy obficie słonecznikiem. Jako dodatek proponuję ziołowe tosty. I już gotowe, a nie mówiłam, że to proste?